Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS

Edi

piątek, 17 marca 2017
Rano.
Zo: Powinnam schować te sukieneczki. No ale jakoś tak nie mogę.
Edi: Wiem, o co ci chodzi.
Zo: Tak?
Edi: No. Po prostu bardzo ci się podobają.
Zo: Nooo :)
Edi: Bo fajne są 😁



08:14, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 lutego 2017

Walentynki. To i tekst trochę w temacie ;)

Siostra opisała, co jej synek powiedział [3 lata 5 mies.].

P.: Mamo, wies, ja nie psepadam za dziewcynami.. Ediś tes nie. Ale za tobą psepadam! 

Przeczytałam to mojemu synkowi.

Edi: A ja za tobą! :Ale jest jedna dziewczyna, za która przepadam. Zuzia. Ale nie z mojej grupy. 

 

Ekhm... Kolejny etap :p

19:27, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »

Edi: Mamo, a pokrzyk, to jest takie odwrócone "i"?

Chwilę mi zajęło, zanim załapałam, o co mu chodzi.

Zo: Wykrzyknik, synku.

Edi: No tak, wykrzyknik.

 

Zapamiętał. Do następnego razu ;)

14:26, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (3) »
piątek, 10 lutego 2017

Edi: Wiesz mamo, nie ma lepszej rzeczy, niż moja poduszka kotek. Ty szyjesz najlepsze rzeczy! :)

Chyba muszę odkurzyć maszynę :)

Ta poducha jest już dosyć stara, prana wielokrotnie, ale młody ją uwielbia - ciągle z nią śpi, a ostatnio powiedział, że zabierze ją ze sobą, jak będziemy gdzieś wyjeżdżać :)

11:58, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lutego 2017

Od tygodnia wiemy na pewno, że nasz dzidziuś jest dziewczynką. Czekamy zatem na Emilkę :) A Ediś już mnie rozbraja jako starszy brat :)

*

Dostał pięciopak małych herbatniczków, po 4 w paczuszce. Poczęstowałam się jedną paczuszką. Po jakimś czasie małemu zostały dwie.

Edi: Mamo, tą paczkę zostawię tobie i Emilce, zjesz, kiedy będziesz miała ochotę.

Rozczulił mnie :)

*

Edgar obejrzał ze mną filmik z 24tc. Sprawdzamy, jak wygląda Emilka. Po obejrzeniu zapytał, czy jest filmik o pierwszym tygodniu. Obejrzał i poprosił o drugi. Potem kolejny. I pyta, dlaczego wcześniej nie oglądaliśmy od początku. Mówię, że sama oglądałam, bo nie sądziłam, że go to zainteresuje. No to się dowiedziałam, że go to bardzo interesuje i on chce wszystko wiedzieć.
Ja jako dzieciak też bardzo interesowałam się ciałem człowieka, ale i tak mnie rozbroił  :)

*

A na koniec grafika, którą znalazłam na fb. Większość punktów realizujemy codziennie :)



10:52, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »
środa, 04 stycznia 2017

Uwielbiam opcję wspomnień na fb. Nie wszystko tu zapisałam, więc nadrobię ;) Sprzed roku:

Edgar: Mamo, a może opowiesz o tobie i o mnie, jak mówiłaś, że muszę iść na drzemkę, a ja musiałem się jeszcze bawić? ;)
Ja: Mamo, musis psyznać, ze ja musę się jesce pobawić.
Ediś: Nie mamo, to nie było na początku!

*

Edgar prosi o otworzenie soczku. Oboje jesteśmy zajęci, prosimy, żeby chwileczkę zaczekał. Młody upierdliwie upomina się co pięć sekund.
Ja: Ediś, za moment, musisz nauczyć się cierpliwości.
K.: Synu, musisz pokory się nauczyć.
Edi: Sam się ucz na korsie.


11:47, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
piątek, 11 listopada 2016

Zo: Edgar? Dlaczego jeszcze nie pościeliłeś swojego łóżka? 

Ediś: Bo ja nie umiem. 

Zo: Jak to nie umiesz? 

Ediś: No, nie umiem składać pościeli. 

Zo: To się naumiej smarku. 

Ediś: Nie mówi się smarku.

Zo: A jak się mówi? 

Ediś: Mówi się  Edisiu.

20:19, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 listopada 2016

Edgar jest alergikiem. Do tego stopnia, że sama gotuję mu jedzenie do przedszkola. Dostaję jadłospis i staram się wymyślić coś podobnego. 

Wczoraj patrzę, że dziś na podwieczorek dzieci mają drożdżówki. No to co - myk w internet i szukam czegoś bez jajek. Zmodyfikowałam trochę przepis i wyszły mi naprawdę smaczne bułeczki. Może nie wyglądają imponująco, ale smakują naprawdę fajnie. 

Rano K. woła małego.

K.: Edi, chodź, zobacz,  co mama zrobiła! 

Edi: Łaaał! Mamo! Jak ty to zrobiłaś? Ty to jesteś doobraa! :D 

Od razu musiał spróbować i jemu też smakowało  ;)

 

09:42, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (3) »
środa, 02 listopada 2016

Edgar: Mamo, zrobimy z tatą tak pyszną zupę warzywną, że poprosisz o dokładkę! :D 

K.: Edgar, ale wiesz, że to Twój pomysł, to ty będziesz gotować. 

Ediś: Aaale ja nie umiem gotować zupy. To ja będę wrzucał!

10:26, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 listopada 2016

Jestem w ciąży. 8t5dc. Termin mamy identyczny, jak przy Ediśku, nieźle się wstrzeliliśmy ;) Wszyscy bardzo się cieszymy i nie możemy doczekać spotkania z nowym członkiem naszej rodzinki :)

 

Mam potworne nudności. Rano mówiłam do brzucha, żeby mnie dziecko nie męczyło. I chwilę później...

Ediś: Mamo, mogę coś powiedzieć dzidziusiowi? (Nachyla się do brzucha) Nie męcz mamusi! 

 Wtedy mu powiedziałam, że to nie dzidziuś mnie męczy, tylko hormony, które pomagają mu się rozwijać, a na mnie tak działają.

 Później...

Ja: O jejku, jak mi niedobrze...

Ediś: Dlaczego ci niedobrze? 

Ja: Przez hormony ciążowe. 

Ediś: Aaale co to są hormony? 

K.: To coś, co podobno wkurza mamusię, ale tak naprawdę wkurza mnie :p 

Ediś: Aaa! To coś, co pomaga dzidziusiowi się rozwijać! 

Ja: Tak, super! Ale ty jesteś mądry chłopak. 

Ediś: Po prostu zapamiętałem to, co mi mówiłaś :)

12:31, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22