Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
czwartek, 31 października 2013

Nie lubię Halloween. Nie cierpię horrorów i nienawidzę obrzydliwych obrazków, gdzie krew, flaki itp. A dziś w necie pełno tego. Bleh :/

Jedyne, co w tym wszystkim mi się podoba, to wszechobecne dynie. O tak, dynie uwielbiam. A wczoraj wypróbowałam przepis Dorotki na placuszki dyniowo-ziemniaczane. Poezja! :) Moja wersja bez gałki muszkatołowej, ale i tak wyszły przepyszne! Polecam serdecznie :) I przy okazji utwierdziłam się w przekonaniu, że ceramiczna patelnia nie ma sobie równych! Muszę zainwestować w większą.

 

08:56, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (11) »
niedziela, 27 października 2013

Popołudnie. Słyszę jakieś stukanie z sypialni Ediśka. Myślę sobie - pewnie wstał. Ale nie przychodzi do mnie. Idę więc, zaglądam do pokoju. Mały siedzi w łóżeczku jeszcze ciut zaspany i poprawia sobie nogawki spodenek.

Zo: Cześć kochanie!

Ediś: Zaraz psyjde, dobra?

Zo: :) Dobra :)

Ediś: Tylko tu muse naprawić...

Uwielbiam tego brzdąca :D

 

12:14, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (7) »
piątek, 25 października 2013

Po obiedzie.

Ediś: Dziękuję badzo na obiad. Psepysne, mamusiu.

I aż się bardziej chce gotować :D

 

11:00, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »

Kochani, czas na trochę reklamy ;) Mąż mnie wczoraj zapytał, czy już wrzuciłam tu link i zdziwił się, kiedy powiedziałam, że nie. Zatem zapraszam serdecznie, znajomych i nieznajomych - na facebookowy profil Szmaciaków Zołzy :)

 

czwartek, 24 października 2013

Zo: Edgareek...

Ediś: Ja tes kocham cie! :D

08:07, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »
środa, 23 października 2013

Ediś: Mamo, psyniose jabłusko. Beńdzies obielać?

Zo: Dobrze, kochanie, tylko że nie mamy jabłuszka - to jest nektarynka.

Ediś: Beńdzies obielać ne...talynkę?

Zo: Tak :)

Ediś: Mamo, psyniesies netalynke tam na toliku postawis?

Nie mogłam powiedzieć "nie" :)

Ediś: Usionde toliku. Tu jadłem kiśkopty.

10:15, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
wtorek, 22 października 2013

Ediś: Tatuś syniosła mamusi kwiatuski :)

 

11:49, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 21 października 2013

Przypomniałam sobie, że mam tu kategorię "szmaciaki" i postanowiłam zebrać do kupy fotki moich ostatnich maskotek. Są to dwa koniki i jeden króliczek. Koniki bez większych rewelacji - materiał, włóczka, termoaplikacja - wypełnione kulką silikonową, a oczy i reszta wyszyte kordonkiem. Króliś jest dzianinowy, mięciutki, a uszy ma szeleszczące. Wyszywanki mulinowe.

 

niedziela, 20 października 2013

Edgar ustawił na stole rząd samochodzików i potem ostatnim popychał je i zrzucał na podłogę. Pech chciał, że robił to akurat koło klatki królika i robił przy tym dużo hałasu. Musiałam zareagować.

Zo: Edisiu, nierób tak, proszę. Zobacz, robisz straszny hałas i królik się przestraszył.

Ediś [przestał od razu i nachylił się nad klatką]: Pseplasam kólik. Nie psetlasaj sie...

15:39, ja-zolza
Link Komentarze (9) »
sobota, 19 października 2013

Ediś: Ce Mirande! [jeden z odcinków "Marty"]

Zo: Dobrze, ale najpierw sprzątnij kasztany.

Ediś: Eee... Raczej nie.

*

Wziął królika-maskotkę, stanął na łóżku przy oknie i zaczął królikowi opowiadać, co tam widzą... Samochody na ulicy, samolot itd. Piękny obrazek - aż szkoda, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia :)

*

A propos zdjęcia z królikiem na koniku...

Ediś: Kólik usiadła na konika. Będzie robić iha! :D

*

Zo: Ediś, sprzątnij wreszcie te kasztany!

Ediś: Eee, ce iść spać.

I to jest jego najlepsza wymówka :p

 

10:56, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2