Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
niedziela, 29 września 2013

Wieczór, pora spania.

Zo: Edisiu, chodź, idziemy spać.

Edi [przeciągając samogłoski]: Chyba niee...

Zo: Chyba taak.

Edi: Chyba niee...

Zo: Oj, chyba taak...

Edi: Chyba jednak nieee...

:D

 

20:45, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
sobota, 28 września 2013

Kilka dni temu, ale dziś mi się przypomniało...

Wieczór, K. ma wyjść z psem przed snem. Ubiera się, bierze fajkę, klucze, wychodzi, zamyka drzwi na klucz... Otwiera drzwi, wchodzi do pokoju...

K.: Kalimba, chodź na spacer!

Kalimba się budzi i powoli wychodzi spod stołu, a ja mam wrażenie, że zaraz pęknę ze śmiechu. Tego jeszcze nie było, żeby zapomnieć o psie, wychodząc z nim na spacer... ;)

 

czwartek, 26 września 2013

Oglądamy z Edisiem książeczki. Mały opowiada, co jest na obrazkach, rozpoznaje kolory, liczy różne elementy do trzech itd. [ Co prawda, kiedy były dwa ślimaki, to pierwszy stał się trzecim, ale spoko, przynajmniej zapamiętuje kolejność liczb ;) ]

W pewnym momencie na obrazku mamy kota, kłębki i miskę z mlekiem.

Ediś: Kotek napije trosecke mlecka. Ja tes ce napić trosecke mlecka!

No to poleciałam mu zrobić ;)

Poza tym, dzięki pomysłowi K., powolutku zaczęliśmy naukę angielskiego. Na razie mamy na tapecie zwierzaki: lion, rabbit, elephant, monkey i... car ;)

Ale dziś moje zdolne dziecko zaskoczyło nas rano temperaturą 38,7st. :/ Znów był trzy dni w żłobku i chory... Myślę intensywnie o zmianie systemu pracy, ale jeśli nie będę chodziła na zmiany, to przy takim chorowitku non stop siedziałabym na zwolnieniu... Ja tam w sumie bym nie narzekała, ale pracodawca raczej nie chciałby mnie długo trzymać w takim wypadku. No i chyba nie powinnam na razie nic zmieniać...

 

10:43, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 23 września 2013

Ediś wtulił się we mnie i słodko oznajmił:

- Jestem dzidziem.

Zo: Dzidziem jesteś? Moim małym dzidziusiem?

Ediś: Tak. Patrysiem ;)

 

10:07, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
piątek, 20 września 2013

Mały pokazuje mi na stole swój kubek.

Ediś: Edisia kubecek.

Zo: Chcesz wody?

Ediś: Nie, dziękuję.

Kopara mi opadła... :p

 

10:47, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (6) »
czwartek, 19 września 2013

K. szepcze Ediśkowi na ucho, żeby powiedział mi, żebym nie krzyczała na tatusia [gderałam gęsto, żeby K. wymierzył ściany w przedpokoju pod kątem malowania]. Ediś uprościł sprawę - podszedł do mnie i zawołał:

- Cisia!

o_O

12:50, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
środa, 18 września 2013

Ediś mówi: "Ce Tolgala!" [już nie "Coś tam cieś", tylko "Ce to i tamto" :D ]

No to mu załączam...

A kiedy słuchał piosenki: "Tatuś umie grać tazze!" [na gitarze ]

Jak to napisała Ciocia Asia - najważniejsze to mieć dobrą opinię od prawdziwego krytyka muzycznego ;)

 

11:15, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (16) »
wtorek, 17 września 2013

Przed odjazdem od Patrysia... Ubieramy się w przedpokoju, tymczasem Patryś zaczął kwilić w łóżeczku, podczas gdy jego Mama była w drugim pokoju. Ediś wbiegł do małego pokoiku, stanął przed łóżeczkiem braciszka, zrobił wielkie oczy, rozłożył rączki w geście bezradności i powiedział:

- Mamusiu, Pateryś płace...

Zo: To powiedz to Asi.

Edi: Asiaaa! - wrzasnął i dodał już ciszej - Pateryś płace.

Asia nie usłyszała nic poza swoim imieniem, więc powiedziałam małemu, żeby powtórzył.

Edi: Asiaaa! Pateryś chce bawke! [zabawkę, oczywiście, miał na myśli ;) ]

W ogóle, za wszelką cen chciał dać małemu zabawkę... Przypomniało mi to sytuację, kiedy pierwszy raz zobaczyłam moją Kosmiczną Siostrę... ;) Miałam rok i 7 miesięcy, a ta mała małpa nie chciała wziąć ode mnie grzechotki, którą jej ze szczerego serduszka dawałam... A to była moja ulubiona grzechotka! Nie pomogły tłumaczenia mamy, że toto jeszcze nie potrafi trzymać - przykro mi było, jak cholera :p

 

11:47, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 09 września 2013

Ediś: Lajon... lew... Mamusiu, lajon, to lew! :D

Napisałam fonetycznie, jak dokładnie powiedział. Oto skutki nauki przez zabawę, którą uskutecznia Kudłaty :D

 

A poza tym mój pierwszy siostrzeniec nie chciał na mnie poczekać i urodził się wczoraj o 13:30 :D Witamy Patrysia! :) Dziś wieczorem jedziemy z Edisiem do Babci Ali, Asi i Patrysia. Smutek na myśl o rozstaniu z K. miesza się z radością ze spotkania z rodzinką... Jak to w życiu. Ale wytrzymamy kilka dni... Zresztą, K. będzie miał mnóstwo roboty z ogarnięciem naszych zwierzaków, a my też raczej na nudę nie będziemy narzekać, więc najpewniej czas rozłąki minie nam szybko. Teraz pakujemy się i ogarniamy przed wyjazdem... Komu w drogę, temu... trampki ;)

 

09:32, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (8) »