Tre¶ci i zdjęcia zawarte na tym blogu s± moj± własno¶ci±. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w cało¶ci lub po czę¶ci bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
wtorek, 30 lipca 2013

Panie w żłobku s± w szoku - Edi¶ wczoraj się rozgadał i tam. Jednocze¶nie dostał tytuł najbardziej kulturalnego dziecka ;) Co chwila "dziekuje badzio" albo "posie badzio" ;) Opłacało się uczyć go tego od dawna ;)

Tymczasem w domu...

Zaczynam dzi¶ pracę o 11:30 [najgłupsza opcja z możliwych, ale jak trzeba...]. Rano szykowałam się do wyj¶cia z małym do żłobka, a on latał z zabawkami po mieszkaniu.

Edi¶: Dzie jest, no dzie jest fajosko osut? [Gdzie jest, no gdzie jest fajoski samochód] - i poleciał szukać.

Wrócił z autem, usiadł na podłodze i ustawiał samochody.

Edi¶: Eee, fone, tój! Ju¶, lone, jechać! - i w zależno¶ci od ¶wiatła, auta stały lub jechały ;)

Gor±co cholernie od rana, więc pijemy dużo.

Zo: Edisiu, chcesz się napić wody?

Edi¶: Eee, nie. Mlecko stoi obok Edisia - jakby chciał mnie uspokoić, że jakby co, to ma pod ręk± ;)

A teraz on jest przedostatni dzień w  żłobku, a ja się szykuję do roboty... Bleee...

 

08:50, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 lipca 2013

Wracamy ze żłobka. Stoimy przy przej¶ciu dla pieszych, czekamy na zielone. W pewnym momencie przejeżdża obok nas auto. Bardzo szybko. Edi¶, zdegustowany, z wyrzutem:

- O, sialeje. Sibko pjechał...

A wczoraj wieczorem, kiedy miałam nockę, K. pu¶cił na komputerze "Jezioro łabędzie". Nasze dziecko ogl±dało godzinę, zafascynowane. Co jaki¶ czas wstaj±c i bij±c brawo mówił:

- Blawo pan! Blawo pani!

No proszę, tego się nie spodziewałam ;)

 

21:33, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
¶roda, 24 lipca 2013

Edi¶ układa z cioci± puzzle.

E.: Pasiuje... Nie, nie pasiuje. Pasiuje nie.

Po chwili.

Edi¶: Boli Edisia noga.

Ciocia: Noga boli Edisia? A od czego boli cię noga?

Edi¶: Od kolana.

 

13:45, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
pi±tek, 19 lipca 2013

Edi¶: Pisiemy mesia... Edi¶ pisie mesia. Mamusiu, ziobać - mesie¶ :D

Następnego dnia...

Edi¶: Pisiemy mesia. Edi¶ pisie mesia. Pisiemy mesia tatusia. Tatu¶ cieka na na¶.

Takie czasy... ;)

 

13:06, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (3) »
wtorek, 16 lipca 2013

Scenka sprzed choroby.

Ubieramy się przed wyj¶ciem na spacer.

Edi¶: Fanom siulke cie¶.

Zo: Chcesz fajn± koszulkę?

Edi¶: Tak.

Zo: Ale która jest fajna? Ta?

Pokazuję jedn±.

Edi¶: Nie. Fanom siulke cie¶.

Zo: No to która jest fajna?

Edi¶: Gitale cie¶.

Zo: Aaaa... :)

Wyjmuję czarn± koszulkę z nadrukiem - czerwon± gitar±.

Zo: T± chcesz?

Edi¶ [uradowany]: Tak! :)

 

08:22, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 15 lipca 2013

Zo: Edisiu, proszę Cię, odejdĽ mi st±d, muszę tu posprz±tać.

Edi¶: Moge psiontać?

Spojrzałam na niego zaskoczona. Pierwszy raz usłyszałam, jak mówi "mogę" i to tak poprawnie!

Zo: Słucham?

Edi¶: Moge psiontać?

Zo: Tak, proszę, je¶li chcesz.

Mały wzi±ł więc ręcznik papierowy, oderwał listek i poszedł do pokoju. Zajrzałam tam i zobaczyłam B±ka leż±cego na brzuszku i "myj±cego" podłogę ;)

 

To było kilka dni temu, a dzi¶, mimo choroby mój mały Brzd±c robił to samo. Ależ porz±dne dziecko mamy ;)

Ze zdrówkiem nieco lepiej, nie ma już tak wysokich gor±czek, ale mamy regularne przeziębienie - mały kicha non stop i z nosa mu się leje... Co chwila latam za nim z chusteczk±... albo słyszę: "Mamusiu, chodĽ, nosiek leci!" ;)


17:09, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
pi±tek, 12 lipca 2013

Mały chory...

Dzi¶ w nocy zacz±ł okropnie kaszleć, prawie się dusił... Rano miał 38,5 stopni. Został z nim K., a ja poszłam do pracy i tylko co chwila konsultowali¶my się telefonicznie - K. mówił, co i jak, ja zlecałam leki i inne zabiegi. O 13:30 temperatura skoczyła do 39,6 st. :/ Pojawiły się dreszcze i ogólnie masakra. Ale Tatu¶ spisał się bardzo dzielnie! Podał leki, jak mu poradziłam i zrobił chłodz±c± k±piel. Temperatura spadała bardzo powoli. K., mimo że działał bez zarzutu, był już wykończony psychicznie. Udało mi się zwolnić z pracy 4h przed końcem dyżuru. Teraz mały padł, ale gor±czka znów ro¶nie. Lekarka, u której K. był z Edisiem, twierdzi, że to wirusówka. Tyle to i ja wiem :p Ale najważniejsze, że płuca i oskrzela czyste - teraz oby tylko udało się zwalczyć choróbsko, zanim rozwinie się w co¶ gorszego.

To nie pierwszy raz, kiedy Edgar choruje, ale za każdym razem serce boli tak samo i ryczeć się chce, kiedy patrzy się na cierpi±cego malucha... Szkoda, że nie można tego wzi±ć na siebie...

 

20:12, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (7) »
czwartek, 11 lipca 2013

Kiedy¶ tu wspominałam, że Edi¶ ma swoj± ulubion± metalow± piosenkę. Przez ci±głe jej maglowanie, nauczyłam się słów. Czasem sobie pod¶piewuję, zwłaszcza, kiedy jest zwolnienie w piosence... Wtedy zawsze pozwalałam sobie na ¶piew pełn± piersi±.

A teraz co? A teraz, kiedy zaczynam, wygl±da to tak:

Zo: If I...

Edi¶: Nie piewać.

Zo: ?? Mam nie ¶piewać?

Edi¶: Tak. Nie piewać. Pan piewa.

No i dupa. Pan ¶piewa, a matka ma przemilczeć sprawę. Gdzież te czasy niemowlęctwa, kiedy głos matki był najpiękniejszym na ¶wiecie? ;)

 

07:56, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
wtorek, 09 lipca 2013

Wklejam zapis z wiadomo¶ci Do K. Chciałam mu co¶ napisać, a Edi¶ koniecznie chciał mi pomóc...

"Edi¶ zjadł kaszkę, powiedział "ciuje badzo" i wstał od stołu. ,P,o,,,dszedł do mnie 3i 3mówi:6 6"Nie pisiać! nie nie nie!"

 

0N0o, al55555555555552222222222222222222222225533369*500000000000000000000000000000000000000002

 

A teraz, jak widać, chce mi pomagać0

 

"Edi¶ pisie.0.."

 

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

 

ja: Edisiu, już, wystarczy, wy¶lij tatusiowi! [kiedy te zera pisał]
Edi¶: O, tym! - i wcisn±ł enter "

*

Edi¶: Sociek cie¶.
Zo: Nocnik chcesz?
Edi: Nie, sociek cie¶.
Zo: A, soczek!
Edi [u¶miech szeroki]: Tak!
Poszedł do kuchni, do odpowiedniej szafki, mówi±c gło¶no: Kubeeek...
Wszedł do pokoju: Mam! Kubek.

Usiadł, chciałam mu nalać, miał przechylony kubek, ale nie zd±żyłam nic powiedzieć, bo sam poprawił, mówi±c: Nie oleje... [Nie rozleje ;)]

Wypił i mówi: Jecie cie¶ sociek. Nie olał Edi¶! :)

*

Rozkminki młodego...

Edi¶: Edi¶ opcik.

Zo: Tak, jeste¶ chłopczykiem.

Edi¶: Mama? Dzidzia?

Zo: Nie, mama jest dziewczynk± [a przynajmniej kiedy¶ była - ale tego już mu nie mówiłam ;)]

Edi¶: Mama cinka.

Zo: Tak! ¦licznie :)

Edi¶: Limba?

Zo: Kalimba jest pieskiem... [Nie czas jeszcze na głębsze rozkminki na ten temat :p]


10:03, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 lipca 2013

Edi¶ wzi±ł sobie zmiotkę i szufelkę. Przyszedł do pokoju i woła:

- Mam! Miotke! Edi sionta pogę.

I zacz±ł zamiatać...

A ja wstałam dzi¶ o 15:00, obudzona delikatnymi pocałunkami... Mężu¶ postanowił dać mi pospać przed nock±, a po wczorajszym drinkowaniu ;) Dobrze mam z tymi moimi Chłopakami :D

16:01, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2