Tre¶ci i zdjęcia zawarte na tym blogu s± moj± własno¶ci±. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w cało¶ci lub po czę¶ci bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
poniedziałek, 26 maja 2014

Wyszli¶my sobie dzi¶ na plac zabaw zaraz po ¶niadaniu. Dwie godziny na ¶wieżym powietrzu [jak na możliwo¶ci stolicy ;) ] i było super. Moje dziecko robi postępy! Samo dzisiaj zaczepiało dzieci do wspólnej zabawy! :D A potem udało mi się go przekonać, że nikt mu nie zabierze zabawek i może pozwolić chłopcu pobawić się swoj± wywrotk±. Jestem z nas dumna ;)

Wracali¶my mówi±c o tym, że idziemy na drugie ¶niadanie - miały być owoce. Powiedziałam, że też jestem głodna, więc musimy się spieszyć i będziemy je¶ć.

Edi¶: Co?

Powtórzyłam.

Edi¶: Co?

Powtórzyłam.

Edi¶: Co?

Zo: Edisiu, czy ja niewyraĽnie mówię?

Edi¶: Tak.

:p

Fajnie było, kiedy postanowili¶my wracać do domu. Młody podszedł do chłopczyka, rozłożył r±czki w ge¶cie bezradno¶ci i wyja¶nił:

Edi¶: Bo my jus musimy zbierać się do domu, wies?

Zebrał zabawki, pożegnał się i poszli¶my. To OGROMNY postęp! :)

12:44, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
pi±tek, 16 maja 2014

Edi¶: Mamo, cy ja chcę moj± komórkę?

Oczywi¶cie chodziło nie o jego komórkę, tyko o komórkę Tatusia, na której to Edi¶ ma 5 różnych zwierz±tek ;) Ale rozbawił mnie sposób, w jaki o to zapytał :)

*

Edi¶? Dzie moja tata? Mamo, dzie moja tata? Moja tata posedł na korncert...

A rano, kiedy młody się obudził i Tata już był w domu...

Edi¶ [z szerokim u¶miechem]: Tato, wróciłe¶ z koncertu do mnie! :D

*

Edgar je zupkę i obserwuje, jak gram na komputerze. Skończyłam planszę.

Edi¶ [z rado¶ci±]: Mamo, wygrałe¶! Mój z ciebie dumny! :D

*

Edi¶: Mamoo, pójdziemy trochę na dwór?

Zo: Syneczku, bardzo chciałam, ale jest okropna pogoda, a ty nie jeste¶ zdrowy. Pójdziemy kiedy indziej.

Edi¶: Ale chcieli¶my i¶ć po tate do pracyy...

Bardzo lubimy wychodzić z psem na spotkanie Tatusiowi. Kiedy widzimy go na horyzoncie, Edi¶ rozpromienia się i biegnie co sił, po chwili wyprzedza go Kalimba, a na końcu lecę ja ;) Fajne to... Takie nasze... :)

*

Edi¶: Mamo, das mi wodę w pudełecku?

Zapytał nios±c małe farbki.

Zo: Tak, kochanie, ale najpierw sprz±tnij, proszę, swoje zabawki i powkładaj je do skrzyni...

Oto, co zastałam, kiedy poszłam sprawdzić, dlaczego tam tak cicho... ;)

 

To go chociaż przykryłam... ;)



18:51, ja-zolza
Link Komentarze (4) »
czwartek, 15 maja 2014

Uwielbiam poranne rytuały, kiedy jestem w domu...

Kawa z K., czasem wspólne ¶niadanko. ¦niadanko dla Edisia. Ogarnianie mieszkania, zwierzaków. Potem czas dla małego lub on się bawi, a ja mam czas dla siebie. Spacery z młodym lub z młodym i z psem. A dzi¶ rano tak mi odwaliło, że zanim odpaliłam komputer, powycierałam kurze :D Chora chyba jestem ;) Ale taaak mi dobrze! :)

Niech to trwa...

 

09:25, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (2) »
¶roda, 14 maja 2014

Zołzowych paciajajek czę¶ć kolejna, albo raczej - Zołzowe paciajajki - pocz±tek ;)

Wszystko zaczęło się od tego, że kiedy¶, w której¶ z gazetek dla mam, znalazłam przepis na fajn± paciajajkę ;) Był to pilaw z bakłażana. Moja pierwsza przygoda z bakłażanem. Wyszło rewelacyjnie! Zaczęłam potem kombinować sama, na różne sposoby modyfikuj±c przepis, aż zaczęły mi wychodzić zupełnie do tego pierwszego dania potrawy niepodobne. Pokochałam paciajajki, bo s± szybkie i smaczne, a do tego zdrowe :D A że wczoraj wróciłam do dania z bakłażanem, postanowiłam podzielić się i tym przepisem, od którego wszystko się zaczęło :)

Tutaj jest dokładnie ten sam przepis: pilaw z bakłażanem i mięt±.

Ja daję dwie cebule, soli mniej i nie zawsze mam miętę, ale ¶wietnie smakuje też z natk± pietruszki. Polecam! :)

12:36, ja-zolza , zołza
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 maja 2014

No i nie pojechali¶my do Babci Ali i Asi, i Patrysia, i Gaguni [Daguni - psicy] - tak zawsze mówi Edi¶. Glut zielony i kaszel taki, że mało płuc nie wypluje... Tak to jest z dzieciakami, że można sobie planować, a i tak nigdy nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Smutno mi. Ale przy najbliższej okazji pojedziemy na pewno!

*

A żeby nie było tak całkiem smutno, to podzielę się przepisem na pyszne żarełko. Więcej mam czasu, więc od razu więcej chęci na kombinowanie. I wykombinowałam co¶ fajnego na wczorajszy obiad. Nie wiem, jak to nazwać, choć do głowy przychodzi mi "paciajajka Zołzy" ;)


Mięso mielone podsmażyłam na patelni. Dorzuciłam cebulę i czosnek. Kiedy cebula się zeszkliła, dodałam pieczarki pokrojone w talarki. Po jakim¶ czasie wrzuciłam do tego 5 kostek mrożonego szpinaku. Przykryłam i na malutkim ogniu to się pitoliło, aż szpinak się rozpu¶cił. Przemieszałam, dodałam przyprawy, popitoliło się jeszcze troszkę. Wtedy wrzuciłam filiżankę kaszy owsianej, zalałam wod± i zostawiłam pod przykryciem na małym ogniu na 20 minut. Odłożyłam porcję dla Edisia i dla nas dodałam jeszcze pokrojony w kosteczkę ser żółty. Kiedy się roztopił, podałam. Nie mam talentu do przystrajania potraw - to działka mojego Męża ;) Ważne, że smakowało. Powiem jedno - MNIAM! :D


09:30, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 12 maja 2014

Latam z mopem, myję podłogi. Edgar spojrzał na mnie znad miski z zup± i zabił mnie tekstem:

Edi¶: Poz±dnie, mamo, poz±dnie, poz±dnie!

o_O



12:21, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
sobota, 10 maja 2014

Mieli¶my jechać z Edi¶kiem na kilka dni do mojej mamy i siostry, Joasi - oraz jej synka, Patrysia. Niestety, kiedy kupiłam bilety na autobus, mały się rozchorował. Mój mały. Żółte gluty i męcz±cy kaszel, który mu nie daje spać w nocy. W chorobie Edi¶ bardzo marudzi przy jedzeniu. Dzi¶ było to samo. Próbowałam go nakłonić na różne sposoby, żeby jednak zjadł...

Zo: Edisiu, jeste¶ chory. I musisz wyzdrowieć. A żeby wyzdrowieć, musisz mieć siły, więc musisz je¶ć.

Młody u¶miechn±ł się do mnie...

Edi¶: Zobac, ¶mieje sie, nie jestem chory! :D

Zo: Synku, bardzo się cieszę, że się ¶miejesz, ale jeste¶ chory, masz okropne gluty...

Edi¶: Nie mam glutów, wytsyła¶!

Zo: Tak, wytarłam, ale nadal je masz. Musimy często czy¶cic nosek.

...

W końcu mnie ol¶niło.

Zo: Edi¶, chcesz jechać do Patrysia?

Edi¶: Tak! :D

Zo: Ale żeby jechać do Patrysia, musisz być zdrowy. Więc musisz je¶ć, kochanie.

Tadam! Cały obiad zjedzony :D Nie wiem, czy damy radę pojechać we wtorek, ale przynajmniej dziecko mi nie padnie z głodu :p

 

17:49, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (11) »
¶roda, 07 maja 2014

Zo: Edisiu, nie podchodĽ teraz, mamusia musi dać królikowi zastrzyk.

Edi¶: Bo ze kicha?

Zo: Tak, kochanie.

Edi¶: Ja tes ce lekarwstwo!

Zo: Ale ty nie kichasz...

Edi¶: Ale kasle!

;)

*

A ja nie kasle, ale wreszcie mam upragnione pół etatu! Tymczasowo, ale cieszę się, jak głupia. Po ostatnim dyżurze bolały mnie kolana i kręgosłup, ale mam czas na regenerację ;) Korzystamy z pogody - mam czas na spacery z Edi¶kiem i z psem, mam czas dla domu... Co¶ pięknego. Chwilo, trwaj!

 

13:22, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (6) »
pi±tek, 02 maja 2014

Cytuję ulubion± bajkę Edi¶ka. Pies Marta mówił łamaniec językowy...

Zo: Czy tata czyta cytaty z Tacyta?

Edi¶: Nieee, tata jest w spitalu i naprawia myski i komputery!

;)

*

Edi¶: Mamo, pokarmis?

Zo: Nie, synku, musisz być samodzielny.

Edi¶: Nie chce być dzielny...

:p

*

Edi¶ udaje, że rozmawia przez telefon.

Edi¶: Ja rozmawiam z tat±. No ce¶ć tato, kupis jakie¶ banany i jabłuska? Nie? No to nie.

Koniec rozmowy ;)


12:54, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
czwartek, 01 maja 2014

Edi¶ dostał nowe łóżeczko - piankow± rozkładan± sofę. Spodobała mu się od pierwszego wejrzenia, nie chciał z niej schodzić. Od pocz±tku ¶cielił j± z nami. Kiedy dzi¶ rano K. wszedł do jego pokoiku, zastał taki obrazek: po¶ciel zdjęta, położona obok, a sofa złożona. Do tego dumne dziecko:

Edi¶: Jestem zdolny chłopak! :D

Niesamowicie zdolny :D Jeszcze tylko niech się nauczy składać po¶ciel i chować do szafy, a nam już niewiele zostanie do roboty ;)

 

13:59, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »