Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
poniedziałek, 31 marca 2014

Młody bawi się samochodzikami. W pewnym momencie, ni stąd, ni z owąd...

Ediś: Mamo, ce iść spać. Załozys mi piluske? A ja zdejme sobie kapcie.

No cóż, jak dla mnie to dobry układ ;)

 

A na zdjęciu z koślawym królikiem ode mnie.

Ediś: Mamo, królika swędzi ucho, cseba podrapać! :)


11:53, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 marca 2014

Ediś: Tato, chce pizze!

Tatuś: Zaraz, jak się upiecze.

E.: Tato, chce pizze!

K.: Zaraz, synku, musi się najpierw upiec.

E.: Tato chce pizze...

K.: Za chwileczkę, syneczku...

I tak kilkanaście razy... Ediś ma najbardziej cierpliwego Tatusia na świecie ;)

***

I dla niefejsbukowych...

Tatuś: Ediś, dlaczego byłeś niegrzeczny i nie słuchałeś cioci w żłobku?
Ediś: Bo ciocia jest wstrentna!

Usłyszała to mama ubierająca swojego brzdąca w szatni i opowiedziała swoją historię. Dziecko w drodze do domu popuściło w majteczki.
Mama: A kto to narobił siusiu w majtki?
Dziecko: Ciocia zrobiła!

Biedne te ciocie ;) Znajoma dopisała swoją historyjkę w komentarzu:

"U nas było dziś : - JESCE !! - chcesz Benio jabłuszko? - TAK - a kto ci zjadł to co było? - CIOCIA!!" :D



 

08:44, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (6) »
wtorek, 25 marca 2014

Mama Zołza ostatnio za dużo pracuje. Zdecydowanie za dużo. Brak mi czasu, sił i energii na cokolwiek. Na dodatek znów odezwały się moje kolana. Rezonans wykazał kolejne zmiany degeneracyjne, a w podsumowaniu napisano, że, ogólnie rzecz biorąc, pogorszyło mi się od ostatniego badania. Wcinam tabletki na odbudowę chrząstki, a potem zajmą się uszkodzoną łąkotką.

Niestety, mój tryb pracy nie pomaga w leczeniu. Przemyślawszy wszystkie za i przeciw, zdecydowałam się poprosić o zmianę etatu - z całego na pół. Mam nadzieję, że szefostwo pójdzie mi na rękę. Finansowo będzie ciężko, ale są sprawy ważne i ważniejsze...

Na szczęście, mam w domu moje Skarby :) Synek, mimo okresowych buntów, nadal jest bardzo pogodnym i radosnym dzieckiem, takim moim Promyczkiem. A Mąż to największy Skarb, jaki w życiu otrzymałam od losu. Kiedy dziś wróciłam z nocnego dyżuru, czekała na mnie niespodzianka... Tylko dlatego jeszcze nie śpię, że co chwila odkrajam sobie po kawałeczku i się delektuję ;)

 

10:38, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (13) »
piątek, 07 marca 2014

K. opowiada mi coś.

Ediś: Tato. Tato! Tatooo!

K.: Słucham, synku.

Ediś: Ja chce tylko jeść i pić - oznajmił spokojnie, po czym wziął łychę obiadku i popił sokiem ;)

*

Ediś: Mamo, co to jest?

Zo: Black Label Society.

Ediś [zmarszczył czoło]: A-ha.

 


17:25, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 marca 2014

Poranek. Wstaję.
Zo: Edisiu,, czy mógłbyś podać mi szlafroczek?

Edi: Tak, ocywiście mamo, prosę.

 

Jakiś tydzień później. Wstaję po drzemce [po nocnym dyżurze]. Kimałam w ubraniach.

Edi: Mamusiu, cy podać ci slaflocek?

:D

11:02, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »