Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
wtorek, 20 stycznia 2015

Dzisiejszy obiad wymyśliłam na poczekaniu... Babeczki powstały poprzez modyfikację [dosyć znaczną ;) ] przepisu z książki Moje Wypieki. A zupę zrobiłam z buraczkami, bo teściowa zostawiła u nas wczoraj dwa ugotowane, więc żeby się nie zmarnowały, dopełniły dzisiaj całości ;)

Babeczki warzywne z mięsną kulką w środku.

* 250g mąki

* 1/2 łyżeczki soli [ciut więcej]

* 2 łyżeczki proszku do pieczenia

* pieprz

* różne zioła i przyprawy - u mnie dziś natka pietruszki, bazylia, zielona czubryca

* 230g marchwi i pietruszki [łącznie]

* 75ml oleju

* posiekany liść jarmużu

* 220ml mleka

* zamiast 2 jajek - 2 łyżki mąki ziemniaczanej rozpuszczone w 6 łyżkach zimnej wody

Marchew i pietruszkę starłam na tarce o drobnych oczkach. Dodałam olej, mleko i wodę z mąką ziemniaczaną. Dorzuciłam jarmuż i przyprawy. Zamieszałam widelcem. Taki miks przelałam do miski, w której czekała mąka z solą i proszkiem do pieczenia. Połączyłam widelcem.

Do muffinkowych foremek nałożyłam po solidnej łyżce masy. Do każdej włożyłam po kulce mięsnej [ugotowałam je w międzyczasie - z mielonego mięsa indyka z przyprawami i bułką tartą]. Resztę masy ułożyłam tak, żeby zakryć kuleczki.

Wstawiłam do piekarnika na 30 minut, piekłam w 190 stopniach.

Ze względu na brak jajek, babeczki były nieco gliniaste, ale nie mocno. Oczywiście, jeśli ktoś nie jest na jajka uczulony, może ich użyć zamiast mąki ziemniaczanej ;)


Zupa-krem z buraczkami.

Do tej zupki użyłam wodę po kulkach mięsnych. Ugotowałam cebulkę, marchew, pietruszkę i ziemniaka. Po ok. 15 minutach dodałam moje ugotowane buraczki [wszystko pokrojone w kostkę/talarki]. Posoliłam, popieprzyłam, dorzuciłam od serca natkę pietruszki. Pogotowałam kilka minut i zmiksowałam na krem. Wyszło mi pikantnie, ale smacznie ;)


17:13, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (3) »
środa, 14 stycznia 2015

Od rana proszę Ediśka o wszystko po kilka razy. Mały bardzo opornie reaguje na prośby. Kiedy po długiej akcji z ubieraniem się przed wyjściem na spacer młody usiadł nad butami i ani myślał ich założyć, powiedziałam...

Zo: Synku, bardzo mi się nie podoba, że ja cię proszę, a ty masz mnie w nosie.

Edi: Ale mamo, ja nie mam ciebie w nosie. Jesteś za duża i się nie zmieścisz!

:D No i weź tu się człowieku denerwuj na takiego ;) Dzięki temu jakoś bez większych przebojów wyszliśmy na spacer. Ale za wcześniejsze świrowanie, bajek dziś nie będzie :p

15:04, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 12 stycznia 2015

Dziś znów kulinarnie :)

Na obiad zrobiłam warzywa z mięsem mielonym z indyka, zapiekane pod sosem beszamelowym wg przepisu z książki MAG. W międzyczasie piekłam drożdżowe bułeczki z farszem pieczarkowym - przepis z książki "Moje wypieki i desery" 2 - MAG i Moje Wypieki to moje idolki kulinarne :)

Obiecałam przepisy...

Obiad.

Podsmażyłam cebulę z czosnkiem. Dodałam mielone mięso z indyka, podsmażyłam razem. Dodałam sól, pieprz i odrobinę zielonej czubrycy. Kiedy było już dobre, wrzuciłam talarki marchwi i pietruszki, a na sam koniec różyczki brokułu. Przerzuciłam to do naczynia żaroodpornego i zalałam sosem beszamelowym. Zapiekałam w piekarniku koło kwadransa.

Sos wg książki, z moimi modyfikacjami:

40g masła rozpuściłam w rondelku, dodałam 40g maki [u mnie 30g kukurydzianej i 10g pszennej - bo mi się kukurydziana skończyła ;)]. Podsmażałam minutkę. W rondelku obok podgrzałam 250ml mleka i 125ml wody [w książce tu jest trochę inaczej, ale z braku laku się kombinuje ;)]. Gorący płyn wlałam do rondelka z masą mączną i mieszałam, aż wszystko zgęstnieje. Doprawiłam solą, pieprzem i gałką muszkatołową. PYCHA!

Polecam serdecznie książkę MAG - dostałam od Męża i jestem wniebowzięta :D

*

Bułeczki wykonałam wg tego przepisu: Bułeczki z pieczarkami.

Z tym, że do podsmażania cebulki dodałam liść laurowy i 2 ziarna ziela angielskiego, które miałam wyjąć po usmażeniu. Liść wyjęłam, ale ziaren nie mogłam znaleźć - będzie niespodzianka dla kogoś :p

Pieczarki i cebulkę pokroiłam drobniutko, bo bułeczki miały być "zagryzkowe", mniejsze, niż w przepisie. Zeżarliśmy po dwie, a resztę zamroziłam, bo mają być na sobotę ;)

Zdjęć nie mam, bo zapiekankę pochłonęliśmy od razu, a przy bułeczkach też jakoś nie pomyślałam... Może pstryknę coś, kiedy je rozmrożę ;)

edit. Aaa, gapa ze mnie! Bułeczkowy farsz doprawiłam, oczywiście, solą i pieprzem, ale też sypnęłam płatki suszonego pomidora z czosnkiem i bazylią - mniam ;)

edit2. Zamiast jajka do bułek dałam łyżkę mąki ziemniaczanej rozpuszczoną w 3 łyżkach zimnej wody :)

20:08, ja-zolza , zołza
Link Dodaj komentarz »