Tre¶ci i zdjęcia zawarte na tym blogu s± moj± własno¶ci±. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w cało¶ci lub po czę¶ci bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
pi±tek, 31 stycznia 2014
czwartek, 30 stycznia 2014

Zo: A co piłka robi w miseczce?

Edi¶: Ja muse zje¶ć, bo to jest sałata! Amniam niam niam niam... :D

*

Edgar je obiad. Nagle rado¶nie wykrzykuje tonem odkrywcy:

- Tato, jestem genijalny! :D

*

Pierwszy dzień w żłobku po długiej przerwie. Wrócili¶my do domu.

Zo: Edi¶, fajnie było w żłobku?

Edi¶: Taak...

Zo: A co robiłe¶?

Edi¶: Bawiłem autobusami.

Zo: Tak? A bawiłe¶ się z dziećmi?

Edi¶: Eee... Jus końcyłem bawić dziećmi.

Zo: Ok. A jest tam kto¶ fajny w żłobku?

Edi¶: Tak.

Zo: A kto?

Edi¶: Edi¶.

Zo: O_o

Edi¶: Jestem genijalny.

 

To mnie zamurowało. I Ciocię Kosmi też. Kto¶ mi wytłumaczy sk±d mu się to wzięło? Dzi¶ jestem w domu, ale mały poszedł do żłobka - trzeba mu kontaktu z rówie¶nikami...


 



11:35, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (8) »
¶roda, 29 stycznia 2014

Jako że jestem z niej wybitnie zadowolona, a i obdarowanej przyniosła mnóstwo radochy, to i tu j± pokażę ;) Truskawa dla te¶ciowej :)


sobota, 25 stycznia 2014

Obieram ziemniaki. Do kuchni wpada Edgar.

Edi¶: Mamusiu, cy mogę ci pomagać?

Zo: Tak, synku, oczywi¶cie.

Młody podaje mi ziemniaka...

Edi¶: Mamo, pac, jaki wielki! Doskonały!

*

Edi¶ lubi wchodzić do łazienki i przysiadać w drzwiczkach pralki. U¶miecha się wtedy szeroko i oznajmia:

- Jestem zółwikiem! :D

*

Mały zacz±ł ¶miesznie skakać i mówi:

- Skace jak małpa. Jestem małp±.

Biega, biega, w końcu podbiega do mnie, podskakuj±c ¶miesznie i zagaduje:

- Co tam robis, mamo małpo?

To się o sobie dowiedziałam... :p

 

11:35, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (5) »
pi±tek, 24 stycznia 2014

Edi¶ ogl±da swoj± ulubion± bajkę, a my razem z nim.

K.: Ale Mariella mogłaby się przebrać na podróż.

Zo: Przebrała się póĽniej. Ech, ja mogłabym co¶ ze sob± zrobić, ale wybitnie nie miałam natchnienia.

K.: To znaczy co?

Zo: No, głowę umyć, umalować się...

K.: Wiesz, ja się cieszę, że przygotowała¶ obiad, a nie piosenkę ;)

 

To a propos obrazka, który jaki¶ czas temu pokazałam mu na fb:

 

czwartek, 23 stycznia 2014

Zo: Edisiu, co robisz?

Edi¶: A nic, mamo, rozmawiam z kotkiem.

*

Młody wygl±da przez okno:

- Zobac mamo, sporo ¶niegu...

*

Pól godziny po ¶niadaniu. Edi¶ zjadł jedn± z dwóch małych kanapek.

Zo: Edisiu, zjesz kanapkę?

Edi¶: Tak, poprosę.

Zo: No to proszę, leży na talerzyku ta, której nie dojadłe¶.

Edi¶: Eee, to nie, dziękuję.

*

Mały wchodzi do pokoju z trzema moimi królikami pod pach±:

- Zobac, Edi¶ królik, tata królik i pan królik :D

*

Zażyczył sobie piosenkę z "Króla Lwa". Wł±czyłam "Circle of life". Młody komentuje na bież±co, jakie zwierzęta pojawiaj± się na ekranie. Kiedy widać żyrafy, mówi:

- Tata zyrafa i Edi¶ zyrafa!


10:53, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
¶roda, 22 stycznia 2014

Jest plus chorowania. Niesamowite wręcz :p

Choruję, więc jestem na zwolnieniu. Jestem na zwolnieniu, więc mam więcej czasu dla dziecka. Mam więcej czasu dla dziecka, więc spokojnie możemy ćwiczyć różne rzeczy. I tak przez ten ostatni czas udało nam się całkowicie odpieluchować :D Trening czyni mistrza ;) 2 lata i 7 miesięcy - w cholerę póĽno, ale cóż, jak wspominałam, nie można być geniuszem w każdej dziedzinie ;)

*

Jako¶ na pocz±tku choroby była u nas te¶ciowa. Szłam do kuchni co¶ zanie¶ć, a Edi¶ - nie mam pojęcia, sk±d mu to przyszło do głowy - zbolałym głosikiem odezwał się do babci:

- Mamusia idzie robić babecki.

Zo: ??? Nie, syneczku, mamusia tylko to odnosiła...

Edi¶ [ze łzami w oczach]: Mamusia bendzie robić babecki...

Spojrzałam na niego i łzy mi się w oczach zakręciły [oboje jeszcze wtedy byli¶my gor±czkuj±cy].

Zo: Skoro mówisz, że mama będzie robić babeczki, to pewnie masz rację.

I wzięłam się za robotę. Dzięki elektrycznej tarce miałam ciasto zrobione błyskawicznie, a po 20 minutach babeczki były gotowe. Zjadali¶my jeszcze na ciepło :)

Fajnie , kiedy można tak łatwo sprawić choruj±cemu dziecku frajdę. A przy okazji sobie ;)

 

11:03, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
czwartek, 16 stycznia 2014

Chorowanie jest do dupy :p Zwłaszcza takie fest. No ale z dnia na dzień ciut lepiej. Dzi¶ już nie ¶pię cały czas. Postanowiłam więc usi±¶ć i podzielić się z Wami przepisem na przepyszne babeczki. Przepis z tej samej ksi±żki, z której chlebek już poznali¶cie. No to do dzieła.

Babeczki marchewkowo-jabłkowe.

Składniki:

* 1,5 szkl. m±ki pszennej

* 6 łyżek cukru pudru [u mnie zwykły]

* 1/3 szkl. oleju

* 2 jajka

* 2 małe jabłka [u mnie ¶rednie]

* 1 marchewka [ja daję spor±]

* 2 łyżki rodzynek [u mnie bez rodzynek]

* 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

* 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej

* szczypta soli

* 0,5 łyżeczki cynamonu i szczypta imbiru [zamiast tego daję łyżeczkę przyprawy do piernika]

 

Przygotowanie:

Jabłka i marchew obrać, zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami. odcisn±ć nadmiar soku. Ja nie odciskam i mam rewelacyjnie wilgotne babeczki. Dodać olej i ucierać.

 

Wlać jajka, ucierać jeszcze chwilę.

 

Dodać sypkie składniki [i rodzynki], dokładnie wymieszać. Ja robię to mikserem.

 

Ciastem napełniać foremki do 2/3 wysoko¶ci.


 

Piec ok. 20 minut w temp. 190-200 stopni.

 

Ciastka wyj±ć, wystudzić.

 

13:43, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (4) »
¶roda, 15 stycznia 2014

Ogl±damy koncert Andre Rieu. Edi¶ siedzi mi na kolanach, wpatrzony w monitor. W pewnym momencie mówi cicho:

- Ale duziof ludzi!

:)

Ale w końcu mu się nudzi...

Edi¶: Mamo, ce Marte!

Zo: Zaraz syneczku.

Edi¶: Jak skońci± grać muzyke?

Zo: Tak, dokładnie tak :)

*

Chorujemy... Edi¶ ma zapalenie płuc, ja zapalenie oskrzeli. Mały znosi wszystko lepiej, w zasadzie teraz już tylko paskudny kaszel i katar ¶wiadcz± o chorobie. No i nie do końca dobry apetyt. Ze mn± gorzej, ale staram się być dzielna. Wczoraj przespałam niemal cały dzień i dzi¶ jakby lepiej. Oby!

 

08:53, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (8) »
czwartek, 02 stycznia 2014

Zo: Kochanie, dosyć bajek, czas na drzemkę.

Edi¶: Eeee... Zaraz, jak się pobawię.

Zo: Edi¶ku, pobawisz się póĽniej, teraz zmykaj do łóżeczka.

Edi¶: Na chwilkę mamo, tylko się pobawię.

Zo: Kochanie, nie. Pobawisz się póĽniej, teraz myk - do wyrka.

Edi¶: Nie, mamo. Musi¶ psyznać, ja muse się narpiew pobawić!

Zo: He he, kocham cię b±ku :D Ale i tak idziesz teraz na drzemkę.

Edi¶: No dobra, dobra, wiem, wieem... ;)

 

12:46, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »