Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
czwartek, 28 lipca 2016

Ediś: Patryk, kocham cię.

Patryk: A ja ciebie.

 :)

 

Po jakimś czasie...

E.: Ale nie kop mnie. Nie kopie się kogoś, kogo się kocha.

P.: Ok.

07:33, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »

Jedziemy z Edisiem autobusem. W pewnym momencie autobus informuje: Następny przystanek: Pielęgniarek. 

Ediś: Mamo, twój przystanek! :D

07:30, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »
czwartek, 14 lipca 2016

Dwa lata temu ;)

 

Edgar dostał małą paczkę cukierków Skittles. zauważyłam, że łyka cukierki, a przecież wcześniej ssał je albo gryzł. 

Zo: Ty łykasz cukierki?

Ediś: Tak.

Zo: Dlaczego?

Ediś: Bo nie mozna gryźć.

Zo: Dlaczego??

Ediś: Bo będzie dziura.

Zo,K.: Gdzie?

Ediś: W ząbecku...

09:44, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 lipca 2016

Wieczór. Zołza zarządziła sprzątanie zabawek. Ediś wziął się do roboty, a Patryś zrobił "podkówkę" i pomaszerował do drugiego pokoju, gdzie zaczął chlipać. Jego stała zagrywka, więc nie dałam się nabrać ;)

Ediś: Patryś, dlaczego płaczesz?

Patryś: ...

E.: Co ci się dzieje?

P.: ...

Po jakimś czasie młodszy ciut się ogarnął i dało się słyszeć:

P.: Powiedz babci, zeby psysła i pospsątała ze mną.

E.: Babciaaa... A Patryś chce, żebyś z nim posprzątała.

Babcia Ala: Powiedz mu, że ja się nie bawiłam zabawkami.

E.: Babcia, mówi, że się nie bawiła zabawkami, a sprząta ten, kto się bawił.

P.: Ale powiedz babci, zeby ze mną pospsątała.

E.: Babcia, ale Patryś jednak nadal chce, żebyś z nim sprzątała...

 

Nie wiem, ile to trwało, ale myślałam, że jajo zniosę ze śmiechu ;) Ostatecznie Babcia jest mamą Zołzy, więc też się nie ugięła i mały zaczął sprzątać z Ediśkiem ;)

 

19:14, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »

Chłopcy się bawią...

Patryś: Kulde!

Ediś: Nie wolno tak mówić... - i pogroził palcem.

P.: Dlacego?

E.: Bo to bardzo brzydkie słowo.

P.: Aha.

***

Patryś spał z babcią. Wstał, babcia na spacerze z Dagą, nie mógł jej znaleźć i zaczął ryczeć. Nie chciał ze mną rozmawiać. Wrócił do łóżka i chlipie. Nie słucha, że go kocham i że babcia zaraz wróci. Wróciłam do małego pokoju.

Ediś: "Lepiej go nie drażnić, jak płacze". 

Ale zaproponowałam, że może on pójdzie. Wstał, pokręcił głową, powiedział, że nie wie, co to da. Ale poszedł ;) I rozbawił braciszka :D Normalnie team na medal :D

***


18:02, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »

Ediś ma już 5 lat. Jego cioteczny braciszek, Patryś, we wrześniu skończy 3. Uwielbiam patrzeć, jak się bawią, rozmawiają ze sobą, przekomarzają... 

Patryś: Ona juz się obudziła.
Babcia Ala: Kto?
Patryś: No Zołza.
Babcia Ala: Jaka Zołza?
Patryś: No ta, co spała z Edisiem.

***

Patryś: Ty to popsułeś!
Ediś: Nie!
Patryś: A może ja...

17:11, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 listopada 2015

Mąż wieczorem ścieli łóżko. Wyjął pościel i doznał olśnienia...

K.: Może dlatego ci się mieści ta pościel w skrzyni, bo ty ją składasz!

;)

wtorek, 11 sierpnia 2015

Mimo że się spóźniłam [czasu brrrak] to i tak postanowiłam zrobić zestawienie inspirowane zabawą na blogu W biegu pisane...

Nasze tegoroczne książkowe zachwyty...


* Tappiego poznaliśmy właśnie dzięki Autorce ww bloga. Ediś go uwielbia, ja chyba równie mocno ;)

 

* Kacperek jest u nas juz chyba dwa lata, a mój synek chętnie do niego wraca, "czyta" książeczkę razem ze mną, zna ją chyba na pamięć :)

 

* Kubuś był prezentem od babci Ewy. Młody może słuchać o tym obżartuchu co wieczór [tylko mi się nudzi ;) ]

 

* Książkę z oczami Ediś dostał z kolei od mojej mamy, babci Ali, kiedy był jeszcze na nią za mały. Ale kiedy do niej dorósł, często prosi o przeczytanie na dobranoc. Książeczka jest krótka, ją również młody ogarnął na pamięć.

 

* A to jest książeczka, którą moja mama czytała mi i moim siostrom... Ma swoje lata, ale oboje chętnie czytamy o zwierzątkach, które pomagają małemu Misiaczkowi zapaść w zimowy sen :)

 

* Miało być pięć, ale i tak jestem po czasie, więc mogę się wyłamać i dodać pozycję szóstą. Liczypieski poznałam dzięki Karolinie, mamie Mieszka, rówiesnika mojego synka. Mały lubi słuchać wierszyka i liczyć pieski. No i niesamowitą frajdę mieliśmy z nazywania przygarniętych piesków - mały wymyślając imiona, a ja słuchając jego pomysłów :)

 

20:05, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
środa, 29 lipca 2015

Mamy wolny dzień. Leniwy poranek , wszystko powolutku. W końcu jednak trzeba było wziąć się za ogarnianie mieszkania. Wysłałam Ediśka do jego pokoju, żeby się ubrał i pościelił łóżko. Po dłuższym czasie wołam...

Zo: Edisiu, ubrałeś się?

Edi: Jestem leniem i nic nie robię.

10:31, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 lipca 2015

Ediś o coś mnie poprosił. Zapytał, czy coś zrobię. Odpowiedziałam, że nie wiem, czy dam radę.

Edi: Mamo, jesteś sprytna, na pewno sobie poradzisz! :)

*

Bawił się sam, ja coś robiłam w pokoju. W pewnym momencie mały podchodzi do mnie z pięknym uśmiechem...

Edi: Chcę się przytulić do mojej pięknej i kochanej mamusi... :)

 

Zastanawiałam się, skąd te rozbrajające teksty, ale szybko zdałam sobie sprawę, że my tak do niego mówimy. Motywujemy do działania, dopingujemy, mówimy, że kochamy, że jest mądry, sprytny i jesli tylko spróbuje, to ma szanse sobie poradzić... No i nie dość, że mały rzeczywiście próbuje, to jeszcze proszę, jak mu się udziela... ;)

 

20:30, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36