Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Kategorie: Wszystkie | Edi | Kudłaty | szmaciaki | zołza
RSS
środa, 15 lutego 2017

Idziemy z K. do warzywniaka. Idę lekko pokracznie. Brzuch mam spory, ale znośny, natomiast boli przy chodzeniu to i owo, jak to w ciąży bywa.

Zo: Wiesz, ja to jednak jestem w ciąży.

K. [brecht, ale taki mega, że aż przystanął]: Ojej, to dobrze, wiesz, bo zaczynałem się martwić, że puchniesz tak nieproporcjonalnie!

No wyśmiał mnie równo, ale ja też miałam ubaw. Chciałam mu zapewne opowiedzieć jakąś historyjkę związaną z moją ciążową sklerozą, ale... już nie pamiętam, co to było :p

09:08, ja-zolza , zołza
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 lutego 2017

Walentynki. To i tekst trochę w temacie ;)

Siostra opisała, co jej synek powiedział [3 lata 5 mies.].

P.: Mamo, wies, ja nie psepadam za dziewcynami.. Ediś tes nie. Ale za tobą psepadam! 

Przeczytałam to mojemu synkowi.

Edi: A ja za tobą! :Ale jest jedna dziewczyna, za która przepadam. Zuzia. Ale nie z mojej grupy. 

 

Ekhm... Kolejny etap :p

19:27, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »

Edi: Mamo, a pokrzyk, to jest takie odwrócone "i"?

Chwilę mi zajęło, zanim załapałam, o co mu chodzi.

Zo: Wykrzyknik, synku.

Edi: No tak, wykrzyknik.

 

Zapamiętał. Do następnego razu ;)

14:26, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (3) »
piątek, 10 lutego 2017

Edi: Wiesz mamo, nie ma lepszej rzeczy, niż moja poduszka kotek. Ty szyjesz najlepsze rzeczy! :)

Chyba muszę odkurzyć maszynę :)

Ta poducha jest już dosyć stara, prana wielokrotnie, ale młody ją uwielbia - ciągle z nią śpi, a ostatnio powiedział, że zabierze ją ze sobą, jak będziemy gdzieś wyjeżdżać :)

11:58, ja-zolza , Edi
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lutego 2017

Od tygodnia wiemy na pewno, że nasz dzidziuś jest dziewczynką. Czekamy zatem na Emilkę :) A Ediś już mnie rozbraja jako starszy brat :)

*

Dostał pięciopak małych herbatniczków, po 4 w paczuszce. Poczęstowałam się jedną paczuszką. Po jakimś czasie małemu zostały dwie.

Edi: Mamo, tą paczkę zostawię tobie i Emilce, zjesz, kiedy będziesz miała ochotę.

Rozczulił mnie :)

*

Edgar obejrzał ze mną filmik z 24tc. Sprawdzamy, jak wygląda Emilka. Po obejrzeniu zapytał, czy jest filmik o pierwszym tygodniu. Obejrzał i poprosił o drugi. Potem kolejny. I pyta, dlaczego wcześniej nie oglądaliśmy od początku. Mówię, że sama oglądałam, bo nie sądziłam, że go to zainteresuje. No to się dowiedziałam, że go to bardzo interesuje i on chce wszystko wiedzieć.
Ja jako dzieciak też bardzo interesowałam się ciałem człowieka, ale i tak mnie rozbroił  :)

*

A na koniec grafika, którą znalazłam na fb. Większość punktów realizujemy codziennie :)



10:52, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (1) »
środa, 04 stycznia 2017

Uwielbiam opcję wspomnień na fb. Nie wszystko tu zapisałam, więc nadrobię ;) Sprzed roku:

Edgar: Mamo, a może opowiesz o tobie i o mnie, jak mówiłaś, że muszę iść na drzemkę, a ja musiałem się jeszcze bawić? ;)
Ja: Mamo, musis psyznać, ze ja musę się jesce pobawić.
Ediś: Nie mamo, to nie było na początku!

*

Edgar prosi o otworzenie soczku. Oboje jesteśmy zajęci, prosimy, żeby chwileczkę zaczekał. Młody upierdliwie upomina się co pięć sekund.
Ja: Ediś, za moment, musisz nauczyć się cierpliwości.
K.: Synu, musisz pokory się nauczyć.
Edi: Sam się ucz na korsie.


11:47, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
piątek, 30 grudnia 2016

Któregoś dnia chodziłam po domu w czarnych legginsach i czarnej koszulce na ramiączkach. Przechodząc po pokoju, zerknęłam w okno i zobaczyłam siebie. I tak mi się skojarzyło, co od razu musiałam powiedzieć Mężowi...

Zo: Zobacz, wyglądam dziś jak baletnica!

K. [ze stoickim spokojem]: Wyglądasz, jakbyś zjadła baletnicę.

No i jak go nie kochać? ;)

 https://gryziolki.wordpress.com/page/2/

Obrazek stąd: https://gryziolki.wordpress.com/page/2/

wtorek, 06 grudnia 2016

Mikołajki. Wieczorem na Mikołaja czekały trzy pary butów. Rano, oprócz prezentów w nich, znaleźliśmy czwartą parę butków z prezentem w środku. Rozczuliłam się, jak cholera. Uwielbiam mojego Męża <3 :)

piątek, 11 listopada 2016

Zo: Edgar? Dlaczego jeszcze nie pościeliłeś swojego łóżka? 

Ediś: Bo ja nie umiem. 

Zo: Jak to nie umiesz? 

Ediś: No, nie umiem składać pościeli. 

Zo: To się naumiej smarku. 

Ediś: Nie mówi się smarku.

Zo: A jak się mówi? 

Ediś: Mówi się  Edisiu.

20:19, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 listopada 2016

Edgar jest alergikiem. Do tego stopnia, że sama gotuję mu jedzenie do przedszkola. Dostaję jadłospis i staram się wymyślić coś podobnego. 

Wczoraj patrzę, że dziś na podwieczorek dzieci mają drożdżówki. No to co - myk w internet i szukam czegoś bez jajek. Zmodyfikowałam trochę przepis i wyszły mi naprawdę smaczne bułeczki. Może nie wyglądają imponująco, ale smakują naprawdę fajnie. 

Rano K. woła małego.

K.: Edi, chodź, zobacz,  co mama zrobiła! 

Edi: Łaaał! Mamo! Jak ty to zrobiłaś? Ty to jesteś doobraa! :D 

Od razu musiał spróbować i jemu też smakowało  ;)

 

09:42, ja-zolza , Edi
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37