Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Blog > Komentarze do wpisu

ZASPY W STOLICY

Jestem przerażona stanem chodników w mieście...

Poszłam dziś z Ediśkiem do żłobka, bo mają bal z Mikołajem. Jako że miałam przerwę w pracy, mały miał przerwę w żłobku, żeby zaoszczędzić. No ale przy okazji balu postanowiłam Bąbla zaprowadzić. Zwłaszcza, że lubi żłobek. Kiedy rano wygłupiał się i nie chciał wyjść z łóżeczka, powiedziałam, że idziemy zaraz do żłobka. Na to moje dziecko zbystrzało i mówi: "Do bobcia? Bum bum?" Na moje potwierdzenie i dodanie, że idziemy do dzieci i cioć, mały wstał i powtórzył: "Cieci? Ciocia!". No i nie było już problemu ;)

Problem zaczął się, kiedy wyszliśmy z domu. Koło bloku pięknie odśnieżone, więc wózek jechał leciutko, ale zaraz w małej uliczce totalna masakra. Próbowałam pchać wózek tylko na tylnych kołach, ale zdało to egzamin tylko na krótko. W końcu obróciłam limuzynę mojego synka i ciągnęłam ją przez zaspy, jak jakiś wół :/ Odetchnęłam z ulgą, kiedy doszliśmy do głównej ulicy, ale radość moja nie trwała długo. Chodniki odśnieżone były w kratkę. Ale największym hardcorem było przejście przez ulicę. Jezdnia, owszem, pięknie odśnieżona, ale cały śnieg został zepchnięty w okolice chodnika i żeby przejść przez ulicę, trzeba było przedrzeć się przez zaspy. Na dodatek dwa razy przechodziliśmy przez przejścia dwuetapowe - porażka! No do jasnej ciasnej, pieszy to też uczestnik ruchu drogowego, czy ci ludzie w ogóle nie myślą?! Ok, niby mogłabym wieźć małego na sankach [których, nawiasem mówiąc, jeszcze nie mamy] - ale co ma zrobić matka z niemowlęciem w wózku głębokim albo osoba niepełnosprawna? Grrr...

Z odebraniem małego ze żłobka poczekam, aż K. skończy pracę - razem damy radę. Jednak współczuję takim ludziom, jak pani, którą mijałam rano - kobieta poruszała się o kulach. Dawała radę, bo musiała. Ale czy naprawdę tak to musi wyglądać?!

 

wtorek, 18 grudnia 2012, ja-zolza

Polecane wpisy

  • RZUCĘ PRACĘ

    Poranny spacer. Chłopaki idą do przedszkola i pracy, ja wyprowadzam Kalimbę. Wspólny spacer przez park. Bardzo to lubię :) K.: Do jakiego żłobka pójdzie Emilka?

  • JA TO JEDNAK JESTEM W CIĄŻY

    Idziemy z K. do warzywniaka. Idę lekko pokracznie. Brzuch mam spory, ale znośny, natomiast boli przy chodzeniu to i owo, jak to w ciąży bywa. Zo: Wiesz, ja to j

  • SZYBKIE PLACUSZKI DLA ALERGIKA

    Mały zjadł zupę i nadal był głodny. Postanowiłam zakręcić jakieś placuszki. Zajrzałam do szafki i lodówki - i już miałam gotowy plan ;) Składniki: * mąka pszenn

Komentarze
2012/12/18 10:43:31
U mnie też w małych uliczkach jest najgorzej, ale póki co topnieje bo jest na plusie temperatura.
-
2012/12/18 10:48:58
We Wrocławiu to samo, nie tylko w zimie. Chodniki i ulice są w opłakanym stanie. Spacer z małym to nie lada wyzwanie...
-
Gość: mae, *.adsl.inetia.pl
2012/12/18 12:45:58
to ja tylko cytat wrzucę, na poprawę humoru..

"Szadź na drzewach, nieskazitelna biel trawńików, gawrony na śniegu. To też.
Ale przede wszystkim zaśnieżone, ubite na gładko chodniki. Wózek jedzie po nich jak po lodzie.
I pomyśleć, że zainwestowałam w jeden największych i najcięższych wózków na rynku, żeby, uwaga, DOBRZE SIĘ JEŹDZIŁO PO ZASPACH.
Wspomniałam, że mieszkam na drugim bez windy?"

znalezione na: niespimy.wordpress.com/page/2/

a od siebie - zaprawdę powiadam, ćwicz ćwicz, a będziesz miała piękne bicepsy na wiosnę. :D
-
2012/12/18 14:00:38
Przepisblog, taaa, a za chwilę będzie mróz i będziemy mieć lodowisko... :p

Franciszkadab, no właśnie... A przecież o tej porze roku raczej można przewidzieć taką pogodę i coś z tym zrobić!

Mae :))) Tiaaa :D Dobre, dobre ;) A bicepsy będą miodzio, jak tak dalej pójdzie - plus zajebiaszcze mięśnie nóg i w ogóle, lasencja będę nie z tej ziemi ;)
-
2012/12/18 19:20:46
Ja na wsi mieszkam i mam ślizgo nawet gdy Wy mieszczanie zapomnieliście, że był śnieg.
Nie zazdroszczę, z małym dzieckiem to koszmar.
-
2012/12/18 21:30:40
Jeden z powodow dla ktorych nienawidze zimy :-/ Masz wozek ze skretnymi przednimi kolkami? Jesli tak to je zablokuj. Latwiej bedzie taranowac snieg.
-
2012/12/21 10:33:01
Milexica, marzymy o domku za miastem, choć właśnie takie zimowe obrazki nieco przerażają... :p

Nessie, wolę zawierzyć tylnym kołom - są większe, niż przednie i łatwiej ogarnąć wózek, opierając się na nich. Co prawda wózek jest bardzo wytrzymały, ale jakoś boję się, że te przednie koła mogą szybciej "się wykończyć" ;)