Treści i zdjęcia zawarte na tym blogu są moją własnością. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.

Blog > Komentarze do wpisu

DOŚWIADCZONA SYNOWA

Kilka dni temu odwiedziła nas znowu Bazyli. Jak widać, nie zraziło jej moje blablanie o wózkach ;) [swoją drogą, wybrali wózek, który i mi się podoba ;)]. Tym razem Gosia chciała pogadać o czymś konkretnym. Jak to ujęła, potrzebowała porozmawiać z doświadczoną synową :p

Taaak, małżeństwo to coś pięknego, tylko te przyległości... ;)

U nas bywało różnie, ale nareszcie doszliśmy do porozumienia i mamy naprawdę fajny kontakt z rodzicami - jednymi i drugimi. Żeby do tego dojść, musieliśmy przejść przez rozmowy, kłótnie, łzy itd. Ale opłacało się. Rodzice rozumieją, że nie jesteśmy bezradnymi dziećmi, które bawią się w dom, ale dorosłymi ludźmi, którzy doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co robią, zakładając rodzinę. Mam nadzieję, że i u Bazyliszkowej rodzinki będzie podobnie :)

 

środa, 12 grudnia 2012, ja-zolza

Polecane wpisy

  • RZUCĘ PRACĘ

    Poranny spacer. Chłopaki idą do przedszkola i pracy, ja wyprowadzam Kalimbę. Wspólny spacer przez park. Bardzo to lubię :) K.: Do jakiego żłobka pójdzie Emilka?

  • JA TO JEDNAK JESTEM W CIĄŻY

    Idziemy z K. do warzywniaka. Idę lekko pokracznie. Brzuch mam spory, ale znośny, natomiast boli przy chodzeniu to i owo, jak to w ciąży bywa. Zo: Wiesz, ja to j

  • SZYBKIE PLACUSZKI DLA ALERGIKA

    Mały zjadł zupę i nadal był głodny. Postanowiłam zakręcić jakieś placuszki. Zajrzałam do szafki i lodówki - i już miałam gotowy plan ;) Składniki: * mąka pszenn

Komentarze
2012/12/12 12:49:23
śpiesz się kochać dobre relacje z teściami-tak szybko odchodzą. Ja mam tak ze swoją potencjalną teściową. Niekiedy jest naprawdę spoko ale jak wstanie lewą nogą to tylko szuka zaczepki, żeby awanturę zrobić. Ostatnio przyjechała do mnie i mojej dziewczyny i było ok. W weekend moja ukochana pojechała do swojego domu a ja zostałem bo miałem naukę itd. A mamusia już na mnie wsiadła, że nie przyjechałem bo chcę się z innymi spotykać, zdradzać...
-
2012/12/12 12:55:52
Milymonster, najważniejsze, to mieć wspólny front i krótko ucinać tego typu gadki. Nie starać się wkupiać w łaski, tylko zaznaczać swoją niezależność - to przynosi świetne rezultaty. I choćby nie wiem co, stawać ZAWSZE po stronie swojej drugiej połówki.
-
2012/12/12 12:57:24
bardzo dobrze myslisz i postepujesz! :))))
-
2012/12/12 13:01:04
moje relacje z teściową są bardzo grzeczne i kulturalne. minęły trzy lata - a miedzy nami ciągle jest dystans, ale nie narzekam, zwyczajnie nie umiem się z nią spoufalić, chociaż są chwile, kiedy naprawdę rozluźniam się w jej towarzystwie. Ja na swoją teściową nie narzekam, gdyby nie ta jej inteligentna ( hehe) dociekliwość i nadopiekuńczość i grad pytań - byłoby idealnie:-)
-
2012/12/12 13:25:16
Marguś :) :*

Gem_ma, u nas też minęły 3 lata, 2 od ślubu. Tylko że w moim przypadku to teściowa chciała się zaprzyjaźnić, a ja wolałam być trochę na dystans. Obawiałam się, że za bardzo będzie chciała ingerować w nasze życie. Nadopiekuńczość udało sie nam zminimalizować ;)
-
2012/12/12 13:42:55
Ja chyba nigdy nie znajdę wspólnego języka ze swoją nie doszło teściowa ,zawsze jej coś nie pasuje a chyba najbardziej to że ja mam zawsze odmienne zdanie niż jej i mówię jej to co myślę .Na szczęście rzadko sie widujemy bo mieszkamy prawie 150 km od siebie .
-
2012/12/12 14:18:57
zoł, stare mężatki z nas :p
-
2012/12/12 16:18:26
Jak to się mówi - najlepsza teściowa na 102 ! 100 metrów za domem, 2 metry pod ziemią ;) Oczywiście to głupi żart, wcale tak nie uważam:) Ale niektóre panie niech mnie lepiej kilometrami omijają...:)
-
2012/12/12 22:06:13
Teściowe... a przecież i one były synowymi, zapomniały:)
-
2012/12/13 09:16:50
Pawciu35, czasami odległość jest jedynym wybawieniem ;)

Gem_ma, he he, nooo ;p

Ewciu, żart stary, ale często go słyszałam... :p Ciągle na topie.

Zjedz_mnie, oj tak, ale wiesz, skleroza dopada chyba wszystkich - teściowe zapominają, że były synowymi, rodzice zapominają, że byli nastolatkami itd. Trochę empatii przydałoby się każdemu ;)